POWRÓT

[EN] 

GALERIA AWANGARDA

AKTUALNOŚCI    ARCHIWUM    O GALERII    KONTAKT    WYKŁADY   


Aurora. Pomiędzy nocą a dniem. [D/PL]

14.04 - 10.06.2007 / otwarcie:13.04 o godz. 18.00



Aurora, czyli jutrzenka, moment wejścia w nowy dzień, to alegoria utopii nowego początku i nowego sposobu myślenia o związkach pomiędzy jednostką a społeczeństwem, prywatnością a polityką, bezpośrednim poznaniem estetycznym a poznaniem racjonalnym. Aurora to afirmacja widzialności i estetyki w momencie, gdy staje się polityczna: to bowiem chwila, w której zaczynamy widzieć świat, innych i siebie, w której podejmujemy polityczną i estetyczną odpowiedzialność. I o tym jest ta wystawa. (Olga Lewicka)

Trwający od lutego polsko-niemiecki projekt artystyczno-teoretyczny drąży wątek relacji sztuki i racjonalnego poznania (znanego obecnie lepiej pod demoniczną nazwą "wiedzy"). Staroświecka, zarazem jednak wielokrotnie poddawana politycznemu, filozoficznemu a nawet popowemu recyklingowi, alegoria Aurory przywołana została tym razem jako personifikacja kolejnej, nowej perspektywy, z której dziś patrzymy na niedawny "koniec", "wyczerpanie" i "depresję" sztuki.

Po teoretycznych dywagacjach pierwszego, roboczego spotkania uczestników w piwnicach galerii Awangarda skonfrontowane zostaną ze sobą postawy młodych niemieckich i polskich artystów zaproszonych do współpracy przez Olgę Lewicką, Julię Pfeiffer i Roseline Rannoch.

w wystawie udział biorą: Tomasz Kozak, Doris Lasch & Ursula Ponn, Olga Lewicka, Julia Pfeiffer, Roseline Rannoch, Markus Selg

wernisaż: 13.04 (piątek) o godz. 18.00

>>>> Od 1 czerwca dostępny będzie katalog-książka, z tekstami i pracami uczestników projektu. Wśród autorów znaleźli się kulturoznawcy, teoretycy sztuki i artyści: Phillip Kleinmichel, Tomek Kozak, Doris Lasch & Ursula Ponn, Olga Lewicka, Anka Mituś, Stefanie Peter, Julia Pfeiffer, Roseline Rannoch, Markus Selg, Piotrek Stasiowski, Carsten Zorn (redaktor)

Druk wydawnictwa możliwy był dzięki życzliwemu wsparciu miasta Wrocławia i Deutsche Bank Art




wystawa:







Olga Lewicka, Zwycięstwo nad słońcem, 2007


Roseline Rannoch, bez tytułu, 2007
w tle: Zwycięstwo nad słońcem, Olgi Lewickiej


Roseline Rannoch, bez tytułu, 2007




Roseline Rannoch, bez tytułu, 2007


Tomasz Kozak, Lekcja lucyferyczna, 2006
w tle: Markus Selg, Niebo i ziemia, 2005


Markus Selg, Niebo i ziemia, 2005


Markus Selg, Niebo i ziemia, 2005,
Julia Pfeiffer, Trzech magików wyszło po jutrzenkę, 2007








Julia Pfeiffer, Trzech magików wyszło po jutrzenkę, 2007

Tomasz Kozak, Lekcja lucyferyczna, Pawilon Stabilnej Formy 2006


Roseline Rannoch, bez tytułu, 2007




Doris Lasch & Ursula Ponn, transcendental ego, 2006

Aurora. Pomiędzy nocą a dniem
tekst koncepcyjny Olgi Lewickiej

Aurora, bogini jutrzenki, przez Greków czczona jako Eos, towarzyszy swojemu bratu Heliosowi w jego wędrówce poprzez dzień. Aurora idzie przodem, otwierając pierwszymi promieniami słonecznymi drogę z ciemności, a kierujący wozem słonecznym Helios podąża za nią. Od dawien dawna wraz ze światłem, oddechem i rosą jutrzenki wiązane są oczekiwania, tęsknota i rodzące się nadzieje na nową widzialność i jasność: Mgnienie oka, kairos, w którym wszystko wydaje się możliwe, moment obietnicy, uwiedzenia i najwyższej zmysłowości. Wzbudzone bowiem w Aurorze przez zazdrosną Afrodytę, z zemsty za romans, nienasycone pożądanie młodych, śmiertelnych mężczyzn, każe jej wyglądać ich każdego ranka na swej drodze przez horyzont. Czerwień poranka jest czerwienią wstydu Aurory. Przez Homera zwana Różanopalcą uosabia ona kłopotliwe momenty przejścia i stopniowego oświecania wciąż na nowo odkrywanej drogi między nocą a dniem, snem a przebudzeniem, niepewnością a jasnością. „Niejasność jest koniecznym warunkiem odkrycia prawdy, ponieważ także natura nie zna bezpośredniego przejścia z nocy do dnia. Z nocy droga wiedzie jedynie poprzez jutrzenkę ku południu.“ (Alexander Gottlieb Baumgarten)

Związana z Aurorą obietnica nowego początku, przebudzenia i odrodzenia, uczyniła z niej popularne imię dla programów politycznych, jak również dla różnorodnych towarów i projektów nowoczesnych badań, naukowych i militarnych. Inżynierowie, wojskowi i biurokraci nazywali kapsuły kosmiczne, rakiety i samoloty eksperymentalne jej imieniem. Także programowi Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) do badań nad naszym systemem słonecznym patronuje Aurora. „Aurora“ nazywał się też rosyjski krążownik, z którego ponoć oddano pierwszy strzał zapowiadający rewolucję październikową. Ostatnie słynne rakiety noszące imię jutrzenki nazywają się Fadschr i zostały zaprojektowane w Iranie. Niektóre z nich przekazano podobno Hisbollah. Fadschr-3 ma zasięg 45 kilometrów, Fadschr-5 osiąga cele w odległości do 75 kilometrów.

Również oddanym temu, co nowe, oraz mającym nadzieje na zmiany przedsięwzięciom artystycznym nadawano często imię jutrzenki. I tak na przykład swemu założonemu we Wrocławiu w 1820 roku czasopismu krytyki teatralnej Heinrich Laube dał tytuł „Aurora“. Jednym z najsłynniejszch dzieł, którym patronuje Aurora, jest „Jutrzenka“ Fryderyka Nietzschego. W przedmowie do niej Nietzsche ukazuje nam się jeszcze jako „człowiek podziemny“ – „wiercący, kopiący, podkopujący. Widzi się go, o ile ma się oczy dla takiej pracy w głębi –, jak zwolna, rozważnie, z łagodną zawziętością posuwa się naprzód, nie objawiając zbytnio przykrości, jaka każdemu długiemu niedostatkowi powietrza i światła towarzyszy; i nawet zadowolonym można by go nazwać przy jego ciemnej pracy. Nie zdajeż się, że jakaś wiara go prowadzi, koi jakaś pociecha? Iż snadź chce mieć swą długą ciemność, coś niepojętego, skrytego, zagadkowego, wiedząc, co go potem czeka: własny jego brzask, jego własne zbawienie, jego własna jutrzenka?...“

Z ciemności poprzez jutrzenkę ku światłu dnia. Chwila, w której ciemność i światło powoli się rozdzielają, a jednocześnie wciąż jeszcze pozostają ze sobą spojone. Mgnienie oka, w którym piękno zmysłowych kształtów krok po kroku wynurza się z niewidzialności, staje się rozpoznawalne – i otwiera się na refleksję estetyczną. Różanopalca jutrzenka odkrywa to, co w ciemności ukryte i czekające, wybawia z narcystycznych oślepień nocy i pozwala na rozpoznanie siebie i innych. Przypomina o niemożliwym do uniknięcia wyzwaniu do stawienia czoła doświadczeniom nocy i jej idiosynkratycznym kształtom, marzeniom sennym i ich niesamowitościom – oraz do skonfrontowania ich ze światłem i porządkiem dnia. Pyta, co pozostanie z powabów i męczarni nocy o brzasku, jakie echo pozostawią intymne pożądania, tęsknota za otuleniem nocy, za zatopieniem w ciemności świata i innych. „Użycie elementów snu podczas przebudzenia“, tak Walter Benjamin, „jest kanonem dialektyki. Jest ona wzorem dla myśliciela i zobowiązaniem dla historyka.“ Alegoria jutrzenki uosabia dialektykę ciemności i światła, samotności i społeczeństwa, zmysłowości i estetyki, czystej wizualnej siły przekonywania i oświeceniowej refleksji – i, w końcu, historii i przyszłości.

Nasz projekt porusza się w tej alegorycznej przestrzeni Aurory, aby przemieścić jej znaczenia i wzbogacić ją o aktualne skojarzenia. Zmierza do jej odnowy przez aktualizację. Jak można sobie dziś przedstawić jutrzenkę, będąc pomnym ciemności, apokaliptycznych wizji i depresji współczesności? Na co mamy, na co możemy, powinniśmy mieć dziś jeszcze nadzieję? Wraz ze zmieniającymi się estetycznymi, politycznymi i historycznymi kontekstami coraz to inne pytania i aspekty obrazu, alegorii Aurory stają się widoczne. Polska sztuka dopiero zaczyna się rozprawiać z podświadmością, ze zmorami i duchami nocy oraz wypieranymi lękami oświeconego późnokapitalistycznego społeczeństwa. Zachodnia scena artystyczna od dłuższego już czasu próbuje stawiać czoła widmom ciemności. Nasz projekt pyta, co mogłoby nastąpić po podjętych wysiłkach rozprawiania się z wizjami, snami, tęsknotami i lękami nocy. Jest próbą powiązania w nową dialektykę rozpoczętych i trwających już rozważań na ten temat z nowymi spojrzeniami i innymi jeszcze, wykraczającymi poza ich obecne ramy, pozycjami i perspektywami.

Wybór miejsc do realizacji projektu wynika z chęci przypomnienia i nawiązania do dwóch konkretnych wcieleń owego „pomiędzy“, o którym jest mowa w tytule – a także do możliwych tutaj odnowień, które reprezentuje Aurora: do Berlina i Wrocławia/Breslau jako pośredników, pomostów i niezdecydowanie oscylujących punktów między wschodnią i zachodnią Europą. Do dwóch miast, które reprezentują ciągłe zwroty, przemiany i odnowy tak w polsko-niemieckiej, jak i  w europejskiej historii. Pierwsza część „Aurory“ ma miejsce we Wrocławiu, w piwnicach BWA Awangarda, ktorego siedziba mieści się w byłym pałacu księcia von Hatzfeld. Budynek powstał pod koniec 18-ego wieku według planów Carla Gottharda Langhansa, tego samego architekta, który zaprojektował Bramę Brandenburską w Berlinie – jeden z tych łuków triumfalnych, których przekroczenie, niczym przekroczenie jutrzenki, określane było niegdyś, Walter Benjamin o tym przypomniał, jako „rite de passage“: jako przeciśnięcie się przez wąską szczelinę, po którym spodziewano się odrodzenia.

Olga Lewicka, Berlin/Wrocław, wrzesień 2006

2007-04-12

komentarze do wydarzenia [0]





dodaj komentarz


BWA Wrocław - Galerie Sztuki Współczesnej
ul. Wita Stwosza 32
PL 50-149 Wrocław
tel. 071/790-25-82
e-mail: info@bwa.wroc.pl

projekt strony © twożywo

starsza wersja strony