POWRÓT

[EN] 

GALERIA AWANGARDA

AKTUALNOŚCI    ARCHIWUM    O GALERII    KONTAKT    WYKŁADY   


SHADOWS OF HUMOR / przykra sprawa CzeSka wystawa

ostatnie dni trwania wystawy sztuki z Czech i Słowacji. Wstęp wolny.



SHADOWS OF HUMOR
przykra sprawa CzeSka wystawa

7.04-28.05.2006
bwa wrocław | galeria awangarda

Przez dwa miesiące we wrocławskiej galerii awangarda oglądać będzie można najobszerniejszy jak dotąd w Polsce pokaz sztuki z Czech i Słowacji, obejmujący swoim zasięgiem niemal dwa pokolenia twórców, którzy zaistnieli w obu krajach od momentu aksamitnej rewolucji. Pomysł na tą wystawę różni się od drobiazgowej uczoności diagnoz historii sztuki, pokazując młodą czeską i słowacką scenę w subiektywnej, nieco towarzyskiej perspektywie i dając wgląd w dynamikę jej funkcjonowania od wewnątrz.

Kuratorem prezentacji jest William Hollister, jeden z redaktorów międzynarodowego pisma o sztuce UMELEC. Magazyn ukazujący się od ponad 10 lat nakładem DIVUSA stanowi jeden z punktów spotkań młodego pokolenia artystów praskich, których pozycje estetyczne i światopoglądowe ukształtowały się w kontekście społecznych przemian ostatnich piętnastu lat, a którzy wywodząc się z niewielkiej praskiej sceny zapewnili sobie już dostęp do galerii w całej Europie.

Reprezentując swoisty dla tej sztuki kosmopolityzm i otwartość wystawa skonstruowana została wokół dwóch fundamentalnie odmiennych sposobów budowania przez artystów relacji ze światem pozaartystycznym. Jeden z nich to radykalny wizualny krytycyzm o zdecydowanym, politycznym obliczu, reprezentowany przez artystów takich jak: Ivan Vosecky, Jan Kotik, Guma Guar, PodeBal, Rafani czy Radovan Cerevka. Drugi, reprezentowany przez twórców tej klasy co Jiri Černicky , Katarina Seda, Michal Pechuček, czy Lenka Klodowa stanowi przeciwny biegun, dla którego charakterystyczna jest obserwacja intymnych zjawisk i prywatnych rytuałów budowanych często na motywach autobiograficznych.

Pomiędzy tymi pozycjami odnaleźć można cały wachlarz przenikliwych i formalnie błyskotliwych wypowiedzi komentujących nie tylko środkowoeuropejską rzeczywistość, ale również sięgających po sferę uniwersalnych ludzkich wartości i związanych z nimi obrazów (Jana Kalinowa, Marie Hladicova).

Wystawa odzwierciedla zdecentralizowaną sytuację współczesnej sztuki Czech i oderwanie się artystów od tego co było do niedawna określane mianem „pragocentryzmu” środowiska „insiders” (twórców których łączy m.in. wspólne pokoleniowe doświadczenie funkcjonowania w postkomunistycznych realiach transformacji). Inne ośrodki i ich specyfikę reprezentują m.in. artyści pozostający w orbicie Dumu Umeni w Brnie i Ostrawy (środowiska, które swoją pozycję potwierdziło ostatnio nie tylko poprzez udział w najważniejszych wystawach krajowych ale również przez pokaz sztuki z północnych Moraw na Biennale w Wenecji)

RANNA GĘŚ NAJGŁOŚNIEJ GĘGA*
Sięgając po stereotyp “czeskiego dowcipu” wystawa stara się dotykać punktu, w którym niezrozumiałość innej kultury, języka i tradycji duchowo-intelektualnej styka się z naszymi przesądami i złudnym poczuciem oczywistości tego, co bliskie.

Paradoksalne oddalenie Polski i Czech, krajów posiadających wspólną granicę i obejmujące wiele dziesięcioleci wspólne doświadczenie historyczne, ma swoją fascynującą, choć czysto materialno-językową realizację w określeniu „czeski film”, albo „czeski kawał”. Temat komizmu, lub szerzej humoru, jest takim właśnie „zewnętrznym” nośnikiem, stanowiącym pretekst do analizy świadomości ludzi i odkształceń ich wzajemnego postrzegania.

W sztuce Czech istnieją unikalne aspekty wizualnej ekspresji, wyróżniające ten kraj spośród innych, które przetrwały okres komunizmu, i które podnoszą się z niego w różny sposób. Jednak te aspekty wyróżniające są zbyt często generalizowane na wystawach, poprzez strategie redukcji, które zakłócają dialog między kulturami posiadającymi zarówno wiele cech wspólnych jak i różnic.

Interesujące jest zatem nie tyle samo zjawisko komizmu, co pytanie jak jego postrzeganie zmienia się po obu stronach granicy. Jakim czynnikiem są w tym procesie różnice ekonomiczne, społeczne i mentalne, a jaką rolę odgrywają wzajemne resentymenty, tematy odsuwane i czynniki transgresyjne określające tożsamość obu narodowości.

Uczestnicy:

Vasil Artamonov [niezwiązany bezpośrednio z “kultem Umelca” artysta rosyjskiego pochodzenia, na stałe mieszkający w Pradze. Znany ze swoich konceptualnych projektów poruszających problematykę życia społecznego i różnicy pomiędzy perspektywą osobistą i kolektywnym spojrzeniem. Na wystawie pod tytułem “O czym zapomniałem” prezentuje dwa plany rodzinnego miasta, Andrejevki, w którym nie był od dziesięciu lat. Pierwszy z nich to autentyczna skopiowana z internetu mapa, drugi to rekonstrukcja tego co udało mu się przywołać z pamięci]

Anetta Mona Chisa/ Lucia Tkácová [słowackie artystki okrzyknięte mianem feministek i prowokatorek prezentują we Wrocławiu serię obrazów wideo, w których intymność domowych rozmów łączy się z komentarzem politycznym. Prywatne sytuacje stanowią dla duetu punkt wyjścia do opowiadania historii o władzy, ideologii i dominacji zawodowej. ]

Radovan Cerevka [80, pochodzi z Koszyc gdzie studiował w Akademii Sztuk Pięknych, zamiłowany modelarz, zafascynowany konfliktami zbrojnymi analizuje w swoich pracach ich aspekty starając się zachować “bezstronność”]


David Černý [od czasu przemalowania na różowo czołgu upamiętniającego wyzwolicieli stolicy Czech, pozostaje w ścisłej czołówce najbardziej efektownych i znanych artystów czeskich. Jego gigantyczne obiekty lapidarnie i bezpretensjonalnie odnoszą się do symboliki obecnej w przestrzeni miejskiej, odpowiadając na nią w  imponującej urbanistycznej skali. Obiekt Cernego, nawiącujący do pracy “Shark” Damiena Hirsta, przedstawiający skrępowanego Saddama Husaina pływającego w akwarium dla ryb, wywołał ostatnio w Belgii dyskusje na temat swobody wypowiedzi artystycznej]

Jirí Černický [66, pochodzi z Usti nad Labem, w 1998 roku zdobył prestiżową nagrodę Chalupeckiego. W 1990 roku pisał: “ w 1990 po namalowaniu tych wszystkich obrazów, straciłem całkiem wiarę w malarstwo. W istocie malarstwo znużyło mnie z jednej strony iluzjonizmem a z drugiej swoją niemożnością przebicia się przez zasłonę symbolizmu i estetyczności znikając ostatecznie w abstrakcji” W BWA Wrocław pokazuje m.in. serię swoich najnowszych realizacji i film video. Wyobraźcie sobie bałkańskiego elektryka, który próbuje naprawić zepsutą instalację. Są proste sposoby podłączenia elektryczności, są jednak również takie kiedy druty kłębią się wszędzie dookoła” Swoje wyprute z muru kable Cernicki łączy spinkami, na które nadrukowane zostały strzępy wypowiedzi jego sąsiadów, bezradnie próbujące ogarnąć skomplikowane wyzwania i odnaleźć “kompleksowe rozwiązania tego wszystkiego”

Marie Hladíková [“była sobie raz królewna” jak pisze o Marie wydawca Umelca i krytyk sztuki Ivan Mecl: “nie kusi jej żadna z dostępnych współczesnych tendencji”. Jej sztuka w osobny i trudny do sklasyfikowania sposób porusza się pomiędzy bajkową narracją i postmodernistycznym subwersywnym gestem. W galerii rozstawione zostały jej nieco przerażające wypchane figury zwierzątek. Małpka puszcza latawiec, posyłając krzyż z powrotem do nieba.]


Jana Kalinová [78, należy do najmłodszej generacji, dwa lata temu nominowana do nagrody Chalupeckiego, czeskiego artystycznego Oskara, w swoich pracach dowcipnie przetwarza przedmioty codziennego użytku nadając im metaforyczny, poetycki sens. Znana również jako czeski Miczurin. Podczas wystawy przekształci podwórze galerii Awangarda w rajski ogród]




Krištof Kintera [jego “uniwersalne urządzenia” zaprezentowane zostały już w 1998 roku, m.in. na wystawie Manifesta w Luxemburgu. Gładkie, białe, ergonomiczne i w widoczny sposób... pozbawione jakiejkolwiek funkcji użytkowej z jednej strony, zwracają uwagę na te cechy zmysłowe, które zazwyczaj uwodzą nas w przedmiotach, a zarazem w fascynują formami wiodąc własne zasilane elektrycznością życie].

Lenka Klodová [w tym roku obroniła doktorat na praskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jako praca przedstawiony został pierwszy magazyn pornograficzny dla kobiet. Niepoważny projekt “świerszczyka” dla pań mówi jednak o specyficznych dla kobiet potrzebach, jak w zbliżeniu na którym widoczna jest męska dłoń podająca przez stół obrączkę. Inne magazyny zaprojektowane przez Klodową, “Brzozy” i “Kominy” wciąż krążą w obiegu. Kadry imitują czasopisma dla dorosłych jednak w rolę modeli wcielają się losowo wyłowione w industrialnym krajobrazie Ostrawy kominy, albo malownicze drzewa. Jako projektant krajobrazu Klodowa jest ekspertką na polu płciowych aspektów pejzażu.

Jan Kotík [ukończył w USA prestiżową Cooper Union for the Advancement of Science and Art. Artystyczną karierę rozpoczął jako muzyk grający w indie-rockowych zespołach Nowego Yorku. Po przenosinach do Pragi zaczął wystawiać również jako artysta wizualny. Jego pierwsze studenckie prace były po prostu urządzeniami domowego użytku zbudowanymi z części samolotów do sklejania. Wkrótce to, co pomyślane było raczej jako cienki dowcip, okazało się udaną, nośną strategią krytyczną komentującą globalne procesy produkcyjne których motorem napędowym jest przemysł zbrojeniowy. Na wystawie Kotik pokazuje ogromny Tost , na którym na osiemdziesięciu kawałkach chleba “wypieczony” został satelita “Mir”. Największa praca Kotika z tego cyklu przedstawia wyprodukowany przez General Electric (producenta sprzętu domowego) silnik do samolotu wojskowego stosowanego przez USA w bezpośredniej walce, dopełniając CI koncernu]

František Kowolowskí [artysta i kurator Domu Umeni w Brnie. Wraz z Petrem Lysackiem i  Jirim Surůvką reprezentuje artystyczną scenę Ostrawy. Zaprezentuje zrealizowane we Wrocławiu voideo oraz prowokacyjny projekt przygotowany wspólnie z P. Lysackiem i J. Surůvką “ART& ANTICHRIST”,na który składają się elementy ich indywidualnej twórczości, a w którym zajmują się relacją sztuki i komercji .]

Petr Lysácek [jeden z najważniejszych reprezentantów tzw. sceny ostrawskiej. Członek m.in. Grupy Ponedeli/Poniedziałek, o której krytycy Jana i Jiri Sevcik napisali, iż “odważyła się“ nie oceniać świata” odpowiedzialnej za popularność post-konceptualnych tendencji w najnowszej sztuce czeskiej. Organizator Festiwalu Sztuki Akcji Malamut. Wraz z Jirim Suruvką w grupie kabaretowej “Support Lozinski”. Współautor projektu “ART& ANTICHRIST”]

Michal Pechoucek [jeden z najbardziej docenianych młodych artystów czeskich. Porzucił malarstwo żeby zająć się filmem video. W swoich krótkich, eleganckich, minimalistycznych pracach zajmuje się konceptualną analizą ludzkich rytuałów.]

Pavel Ryská [początkowo związany artystycznie z ośrodkiem w Brnie, w 1997 roku urządzał wirtualne leśne biblioteczki wypchane filozofią, psychologią i literaturą dla myśliwych złaknionych swoich gier. Ostatnio zrealizował serię zdjęć słynych czeskich artystów nagle dotkniętych zezem. Seria na pierwszy rzut oka zajmuje się kwestią psychofizycznej determinacji percepcji łatwo daje się jednak odczytać jako błyskotliwa parodia najnowszych post-post-post analitycznych trendów w sztuce czeskiej. Prezentowany na wystawie cykl “bez słów” przypomina w języku keskówek podstarzałe standardy sztuki współczesnej. www.ryska.org]

Jirí Surůvka [reprezentował Czechy na biennale w Wenecji w 2001. Najlepiej znany jako zjadliwie ironiczny performer typu “walczącego”, bezwzględnie rozprawiający się w swoich rozbudowanych akcjach z kwestiami wiary i moralności . Estetyczne wykształcenie Surůvki przebiegało w środowisku amatorów i outsiderów industrialnej Ostrawy. Po Podejmując rolę politycznego Hanswursta tworzy wraz z Petrem Lysackiem i grupą innych artystów dadaistyczny kabaret “Support – Lozinski”, który wystąpi podczas otwarcia wystawy, 7 kwietnia]

Katerina Šedá [tegoroczna triumfatorka wyścigu po nagrodę Chalupeckiego, najważniejsze czeskie wyróżnienie dla młodych artystów. Jej projekty zajmują się codziennym życiem ludzi na przedmieściach wielkich miast. Można określić je mianem poetyckich utopii polegających na odbudowywania trywialnych rytuałów społecznych zdegradowanych w  procesie urbanizacji. Na wystawie obejrzeć będzie można jej ostatnie filmy video “Przez cały dzień robię to co ojciec” i “Przez cały dzień robię to co mama”. Naśladując rodziców Seda podejmuje wprost zewnętrzne wzorce stanowiące istotę kształtowania zachowań w procesie wychowania.]

Matej Smetana [intencję jego prac można łatwo pomylić z politycznym komentarzem. W rzeczywistości Smetana bawi się grą napięć, jakie rodzą się w konfrontacji różnych narodowych tożsamości]

Ivan Vosecký [ autor spektakularnych interwencji w miejskim pejzażu. Jego znakiem firmowym są reprodukowane na elewacjach budynków ogromne cytaty zaczerpnięte z rozmaitego pochodzenia tekstów kultury. Ma na koncie konflikt z praską policją zaintrygowaną jego graficiarską akcją w dzielnicy Broumov. Pokrywał wówczas mury sentencją :”wszystko jest bożą wolą”]




Martin Zet [ rzeźbiarz z wykształcenia. Artysta nieodgadniony, marzyciel, niemal postać fikcyjna. W jego pracach wizualna prowokacja łączy się z bardzo osobistą wypowiedzią. Przede wszystkim ojciec.]

Grupy:


Guma Guar/ Milan Mikuláštík, Richard Bakeš and Dan Vlček/ guma guar to, za encyklopedią, „polisacharyd o rozgałęzionej budowie i wyjątkowo wysokiej masie cząsteczkowej MW dochodzącej do 1-2 milionów” charakteryzujący się wyjątkową elastycznością. Prześmiewcze projekty grupy można określić jako „parodię rewolucji”, w czym jednak należy widzieć jej siłę. Filmy gumy guar to najczęściej remaki istniejących materiałów filmowych w bezwzględny sposób obnażające manipulację obrazów medialnych, zmieniające percepcję ich odbioru lub w inny sposób ingerujące w przekaz w celu jego radykalizacji.


Kamera Skura /Jiří Maška, René Rohan, Martin Červenák/ KUNST-FU/ Eric Binder [ obie wywodzące się z Ostrawy grupy są znane polskiej publiczności z kilku projektów zrealizowanych w 2004 roku, praca SUPER START, prezentowana na wystawie została przygotowana wspólnie przez członków obu formacji w 2003 roku na biennale w Wenecji. Sugeruje na pierwszy rzut oka heretycki gest, jest jednak w rzeczywistości tylko tym czym jest, materializacją artystycznej wolności i komentarzem na jej temat]

Rafani / Jiri Franta, Vaclav Magid, Marek Meduna, Petr Motejzik, Ludek Rathousky/ grupa powstała w 2000 roku na potrzeby kolektywnych interwencji w przestrzeni społecznej. Od tego czasu formuła funkcjonownia i obszar zainteresowań grupy uległ skrystalizowaniu. Wyróżnia ich silna świadomość historycznych kontekstów, które konfrontują zaczepnie z problematyką współczesną. Jedną z pierwszych akcji grupy było przemalowanie muru Johna Lennona, symbolu rewolty 68 r i walki o demokrację w CR, na kolor używany przez reżim do walki z wywrotowymi hasłami. Namalowane na świeżej farbie słowo “MIŁOŚĆ” miało poprzez swoją dwuznaczność mówić o zaprzeczeniu w przebiegu transformacji wartości, które doprowadziły do aksamitnej rewolucji.




PodeBal /Petr Motyčka i Michal Šiml/ – konsekwentnie i bezwzględnie wykorzystując społeczną przewagę jaką dają działania grupowe reagują za pomocą wizualnego języka na absurdy i problemy pojawiające się w ich otoczeniu, od parlamentarnego podtrzymania rasistowskich dekretów Benesa albo niezakłóconego funkcjonowania skompromitowanego establishmentu, po trudności z utrzymaniem równowagi w polityce programowej Galerii Narodowej przez Milana Knizaka]

... i wielu innych

tekst: Anka Mituś

Wystawa przygotowana dzięki finansowemu wsparciu:
Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego
> www.visegradfund.org
Samorządu Wrocławia
> www.wroclaw.pl
Ministerstwa Kultury Republiki Czeskiej

* ludowe przysłowie czeskie

2006-04-20

komentarze do wydarzenia [0]





dodaj komentarz


BWA Wrocław - Galerie Sztuki Współczesnej
ul. Wita Stwosza 32
PL 50-149 Wrocław
tel. 071/790-25-82
e-mail: info@bwa.wroc.pl

projekt strony © twożywo

starsza wersja strony