POWRÓT

[EN] 

GALERIA AWANGARDA

AKTUALNOŚCI    ARCHIWUM    O GALERII    KONTAKT    WYKŁADY   


POMIĘDZY BIELĄ A CZERNIĄ

Aleksander Dymitrowicz

60 LAT AKADEMII SZTUK PIĘKNYCH WE WROCŁAWIU

2. 10.– 22.10.2006
Wernisaż: 10.10.2006 o godz. 18.00


Aleksander Dymitrowicz

Urodzony w 1943 roku na Litwie. Dyplom w PWSSP we Wrocławiu w 1970 r. pod kierunkiem prof. Eugeniusza Gepperta i prof. Stanisława Dawskiego. Uprawia malarstwo (także architektoniczne) i rysunek. Profesor na Wydziale Malarstwa i Rzeźby ASP we Wrocławiu. Od 1971 roku zrealizował ponad 40 wystaw indywidualnych w kraju i za granicą, głównie w Niemczech, Francji, Austrii i Czechach. Spośród nich najważniejszą prezentacją była indywidualna wystawa, przedstawiona na zakończenie Targów Sztuki w Monachium (Niemcy) w 1992 r. Uczestniczył w wielu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą.

Aleksander Dymitrowicz zawsze wydobywa swe obrazy z własnej pamięci. Nie chodzi przy tym o proces odtwarzania czegoś zapamiętanego, czego nie można było albo nie udało się namalować od razu, gdy jakiś obraz pojawił się przed jego oczami. Myślę, że w przypadku jego twórczości, w przypadku jego malarstwa, mamy do czynienia ze specyficzną, współczesną wersją platońskiej anamnesis. W proces ten wpisany jest pewien poprzedzający go, niezbędny etap – najpierw trzeba zapomnieć, żeby dać sobie szansę na przypomnienie. Wtedy, przefiltrowane przez rozmaite pokłady naszej pamięci, wracają do nas doznania, przeczytane teksty, ujrzane obrazy. Zapomnienie to jest nie tylko rodzajem dystansu – anamnesis zakłada bowiem pewną mimowolność, zgodę na to, że nasze dzieło będzie tworzone nie tylko głową. To przypomnienie zamienia się w pytanie – w zdziwienie, i dopiero wtedy można zacząć tworzyć. Uświadamiamy sobie jego obecność i musimy coś z nią zrobić, znaleźć sposób, by doprowadzić do spotkania z tą obecnością.

Obrazy Dymitrowicza to najczęściej pejzaże – sam artysta mówi zresztą o tym wyraźnie – choć pejzaże te bliskie są malarstwu abstrakcyjnemu. Nie odnajdziemy w nich natury, która byłaby podmiotem. Obrazy owe nie są miejscem spotkania artysty-obserwatora z naturą, która, potraktowana podmiotowo, mogłaby ze swej strony przyglądać się artyście. Być może dlatego (choć nie jest to jedyny powód) twórca niezbyt chętnie nadaje tytuły swoim obrazom – nawet wtedy, gdy kolejne płótna czy gwasze układają się w obszerniejsze cykle.

(…)

Pejzaże albo miejsca z obrazów Dymitrowicza – niby konkretne, dające się określić, jakoś też ważne w biografii artysty – wymykają się próbom zdefiniowania. Jego obrazy dzieją się gdzieś (co nie znaczy, że gdziekolwiek) i kiedyś (lecz nie kiedykolwiek). Nie tyle sytuują się poza czasem i poza przestrzenią, co łączą w sobie różne czasy i różne przestrzenie. Są przeszłością, zapomnianą i wydobywaną z tego zapomnienia przez artystę. Są teraźniejsze poprzez akt owego wydobywania i wreszcie zawarta jest w nich obietnica, że po pierwszym ujawnieniu się ich potencjalnej obecności staną się sobą w przyszłości.

Marek Śnieciński

kurator: Andrzej Bator
Wystawa przygotowana w ramach Dolnośląskiego Festiwalu Artystycznego

2006-09-21

komentarze do wydarzenia [1]

nieźle - autor: radek p.




dodaj komentarz


BWA Wrocław - Galerie Sztuki Współczesnej
ul. Wita Stwosza 32
PL 50-149 Wrocław
tel. 071/790-25-82
e-mail: info@bwa.wroc.pl

projekt strony © twożywo

starsza wersja strony