POWRÓT

[EN] 

STUDIO

AKTUALNOŚCI    ARCHIWUM    O GALERII    KONTAKT    WIĘCEJ SZTUKI   


BIUROKRACJA

Anna Okrasko vs Rahim Blak 9.02-4.03.07, wernisaż 9.02 (pt) o 19ej

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

wernisaż 9.02.07 (pt) o 19ej
wystawa czynna od 9.02 do 4.03.2007
czynna od wtorku do soboty w godz. 14-18

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++


Rahim Blak, Curriculum vitae

Seria dziesięciu, zamalowanych granatowym długopisowym tuszem płócien powstała jako projekt Anny Okrasko (1981) zatytułowany „Nie ma dnia bez kreski”, trwającym przez okres jednego roku. Różnych formatów curriculum vitae i podania o wystawę bądź promocję w prasie artystycznej Rahima Blaka (1983) to zbiór autentycznych, przedrukowanych w formie obrazów dokumentów, które artysta rozsyła do instytucji i organów zajmujących się upowszechnianiem, bądź krytyką sztuki. Rozmieszczone w galerii Studio BWA stają się próbą identyfikacji młodych artystów w sytuacji obiegu i rynku sztuki.

Anna Okrasko, pracami raz po raz stara się potwierdzić swój status artystki – czy to poprzez nawiązania do twórczości swych akademickich profesorów („Mój profesor maluje w paski a ja w groszki bo to bardziej dziewczęce”, Galeria Wizytująca, 2004), czy to przez dokładny monitoring działań galerii, która podjęła się stworzenia jej wystawy („Umowa o dzieło” w TR Warszawa, współpraca z galerią Raster, 2004) w ten sposób bada mechanizmy utrwalające popularność tych, a nie innych artystów, co ma również bezpośrednie przełożenie na strategie rynkowe, którym poddawana jest sztuka współczesna („Jak się robi obrazki” w Galerii Zakręt, 2004). Jej działania jednak, co warto zaznaczyć, zawsze nasycone są troską o swe dzieło. Nie służy ono w jej twórczości jedynie jako moneta przetargowa, której jedynym celem jest przysporzenie artystce popularności – produkt, który sprzedaje posiada walory świetnie dopracowanych, estetycznych obrazów. Okrasko nie zapomina o najważniejszym – jest malarką. Jakiejkolwiek strategii by nie podjęła w trosce o swoją karierę, zawsze będzie wracała do źródeł ich potrzeby – malarstwa. Taka postawa powoduje pewnego rodzaju rozdział w jej osobowości: oprócz tego, że jest wrażliwą, wyczuloną na formę perfekcjonistką pędzla, istnieje w niej druga strona, odpowiadająca za dopilnowanie, by jej prace zafunkcjonowały w przestrzeni galeryjnej – wówczas to staje się strategiem, nie uznającym kompromisów w zakresie wystawiania, czy promocji jej obrazów.

W przypadku Rahima Blaka sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Blak deklaruje swą postawę jako artysty marketingowego. Właśnie – nie posługującego się strategiami marketingowymi do promocji swej twórczości, ale z marketingu stwarzającego główne pole swych działań i poszukiwań. Jego prace, wykonywane w różnych technikach, posiadają głównie walor konceptualny, są mu poddane. Traktuje je tak, jak gdyby miały być jedynie cieszącym oko, kolorowym opakowaniem na artystę. Medialny szum, który stara się wokół siebie stworzyć, wykorzystując strategie z zakresu Public Relation, mają za zadanie wypromować sztuczny twór, jakim jest niejednoznaczna moralnie postać „najlepszego artysty młodego pokolenia”. Warto zaznaczyć, że siła takiej twórczości Blaka zasadza się w konsekwencji, z jaką realizuje swój program promocyjny. Poprzez szereg działań na macierzystej uczelni, mających na celu wyróżnienie go z rzeszy innych studentów, podtrzymywanie legendy o sobie samym jako cudownym dziecku, od najmłodszych lat docenianym za swój talent, po kreację siebie jako uznanego artysty, który stwarza XXXVII wystawę indywidualną (XXXVII Wystawa Indywidualna, Galeria F.A.I.T.), Blak przewrotnie analizuje artystyczną drogę, jaką pokonać musi twórca w wędrówce po laury.

Jednocześnie, ironią losu jest to, że gdy oboje ci artyści stają wobec biurokratycznej machiny, muszą podporządkować się jej organizującej strukturze. Subwersja ich działań zasadza się na grze z marketingowymi relacjami, mającej na celu wykorzystanie ich siły w strukturze własnego dzieła. Trudno rozpatrywać taką twórczość jako działalność parodiującą pewne systemy – są one bowiem traktowane jak najbardziej serio. Zarówno Okrasko jak i Blak wnikają w strukturę narzuconego im systemu biurokratycznej poprawności, by spróbować rozsadzić ją od wewnątrz. Być może taki gest zasługuje dziś na miano gestu outsidera, który, a jakże, pozostaje jak najbardziej in.

kurator Piotr Stasiowski


Anna Okrasko, Nie ma dnia bez kreski

Seria obrazów Anny Okrasko „Nie ma dnia bez kreski” udostępniona została dzięki uprzejmości Galerii Klimy Bocheńskiej.
Długopisy, wchodzące w skład projektu Anny pochodzą z prywatnej kolekcji z Warszawy.


































2007-02-01

komentarze do wydarzenia [1]

cv - autor: tomo




dodaj komentarz


BWA Wrocław - Galerie Sztuki Współczesnej
ul. Wita Stwosza 32
PL 50-149 Wrocław
tel. 071/790-25-82
e-mail: info@bwa.wroc.pl

projekt strony © twożywo

starsza wersja strony